600 g ziemniaków
ok. 200 g mąki tortowej
sól
1 duża cebula
pół opakowania kiszonej kapusty
1 opakowanie wędzonego tofu
Czeska klasyka w wegańskiej wersji bez jajek i wędzonki. Ziemniaki obieramy i ścieramy na drobnej tarce. Zostawiamy na chwilę, wyciskamy nadmiar wody i odlewamy ją. Dodajemy mąkę, sól i dokładnie mieszamy. Powinna powstać dość twarda masa, żeby knedle nie rozpadały się w wodzie. Z ciasta wykrawamy łyżką zamoczoną w gorącej wodzie knedle (ewentualnie doshapowujemy je w dłoniach), po włożeniu do garnka podważamy je. Gotujemy je około 10 minut, kiedy powinny wypłynąć na powierzchnię.
W międzyczasie kroimy wędzone tofu w malutką kostkę (ok. 2×2 mm) i podsmażamy na oleju, aż powstanie na nim chrupiąca skórka. Na razie odkładamy je na talerz, obraną cebulę kroimy w półksiężyce i powoli smażymy na oleju. Po kilku minutach dodajemy łyżkę cukru i zostawiamy do skarmelizowania. Smakosze mogą na koniec lekko skropić cebulkę octem.
Włochate kluski mieszamy z kiszoną kapustą, tofu „boczkiem” i skarmelizowaną cebulką. Na talerzu posypujemy płatkami drożdżowymi i świeżo mielonym pieprzem.










