1/4 szklanki nerkowców naturalnych
1 szklanka ugotowanej białej fasoli maślanej (ewentualnie z puszki)
1/2 kostki twardego wędzonego tofu
2 ząbki czosnku
1 łyżka płatków drożdżowych
1/2 łyżeczki proszku cebulowego (opcjonalnie)
1/2 łyżeczki soku z cytryny
1 łyżka oliwy z oliwek
sól, pieprz
Przygotowanie z wyprzedzeniem: Nerkowce moczymy przez co najmniej 4 godziny w zimnej wodzie (dzięki temu podwajają swoją objętość). Fasolę moczymy przez co najmniej 12 godzin i gotujemy do miękkości, lub używamy tej z puszki.
Makaron wkładamy do wrzącej wody i gotujemy według instrukcji. Ja użyłem spaghetti.
Przed odcedzeniem makaronu rozgrzewamy na patelni 1 łyżkę oleju. Wędzone tofu (najlepiej twarde, marki Sunfood lub K-Take It Veggie) kroimy w bardzo małe kosteczki i podsmażamy na średnim ogniu, aż zacznie tworzyć chrupiącą skórkę. Drobno siekamy czosnek i razem chwilę rozaromatiamy przez 1 minutę. Dodajemy odcedzony makaron i mieszamy.
W blenderze miksujemy namoczone nerkowce z fasolą, łyżką płatków drożdżowych, proszkiem cebulowym (można pominąć), sokiem z cytryny i połową szklanki bulionu z fasoli lub (najlepiej) gorącą wodą. Solimy, w razie potrzeby doprawiamy do smaku. Mieszamy na patelni z makaronem.
Na talerzu doprawiamy świeżo mielonym czarnym pieprzem i wegańskim „parmezanem” (3 części zmielonych ziaren/orzechów — ja najczęściej używam pestek dyni, 1 część płatków drożdżowych, większa szczypta soli).










