1 mniejsza szklanka quinoa
2,5 szklanki wody
owoce
nasiona do posypania
opcjonalnie łyżeczka płynnego słodzika
Quinoa na śniadanie? Ta pseudozboże pod względem ilości białka może konkurować z płatkami owsianymi, a dodatkowo ma pełniejsze spektrum niezbędnych aminokwasów. Jeśli twoje śniadania są monotonne, koniecznie daj jej szansę.
Szklankę quinoa zalewamy 2,5-krotną ilością wody. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy 12–15 minut. Quinoa jest na początku sypka, przy dłuższym gotowaniu zaczyna robić się bardziej kleista. Wyłączamy ją zależnie od konsystencji, jaką chcemy uzyskać, i zostawiamy na chwilę do ostygnięcia.
W międzyczasie czyścimy i przygotowujemy owoce (w tym przypadku banana i gruszkę). Quinoa przekładamy do miski i na wierzch dodajemy pokrojone owoce. Posypujemy nasionami (sezam poprawi twój bilans wapnia, chia lub konopne z kolei kwasów tłuszczowych omega-3), ale można też kokosem, i w razie potrzeby dosładzamy. Ja użyłem melasy, która jest bogata w wiele minerałów, jak np. żelazo.









