kalafior
mąka z ciecierzycy
2 łyżki oleju
przyprawa curry (lub inna ulubiona)
syrop klonowy
ocet jabłkowy
tamari
sól do smaku
Zaczynamy od przygotowania samego kalafiora. Dokładnie go myjemy i sparzamy wrzącą wodą. Jeśli lubicie, gdy jest bardziej miękki, zostawcie go spokojnie w tej wodzie na kilka minut. W międzyczasie przygotowujemy masę, w której obtoczymy poszczególne różyczki.
Z mąki z ciecierzycy, wody i ulubionych przypraw (osobiście używam przyprawy curry, bo dzięki sosowi słodko-kwaśnemu całe danie jest w azjatyckim stylu). Konsystencja powinna odpowiadać nieco gęstszemu ciastu naleśnikowemu. W nim obtaczamy poszczególne części kalafiora i od razu układamy na papierze do pieczenia. Potem pieczemy kalafior przez około 15 minut w 200 °C.
W międzyczasie przygotowujemy sos słodko-kwaśny. Jest bardzo prosty, wystarczy zmieszać syrop klonowy z octem jabłkowym i tamari w proporcji 2:0,5:1. Ilość zależy od wielkości kalafiora, a także od tego, czy chcecie użyć go też do polania dodatku. Na średniej wielkości kalafior przygotowuję sos z 6 łyżek syropu klonowego, 2 łyżek octu jabłkowego i 3 łyżek tamari. Żadnej soli już dzięki użytemu sosowi sojowemu nie stosuję. Sos możecie spokojnie rozcieńczyć odrobiną wody. Na tę ilość wystarczy około 50 ml wody.
Po 15 minutach pieczenia wyjmujemy kalafior z piekarnika i poszczególne różyczki lekko smarujemy olejem, aby był bardziej chrupiący. Potem pieczemy jeszcze 10 minut.
Gotowego kalafiora podajemy z ryżem lub sałatką warzywną, a na koniec hojnie polewamy przygotowanym sosem słodko-kwaśnym.









