1 opakowanie makaronu soba (300 g)
1 kostka wędzonego tofu (160–180 g)
2 dymki
100 g kiełków bambusa
2 mniejsze marchewki
2 łyżki oleju roślinnego
sos hoisin lub sos sojowy
Makaron soba można uznać za “japońskie spaghetti gryczane”. Oryginalne wersje są drogie, tańsze warianty są łączone z mąką pszenną. Ich zaletą jest szybkie przygotowanie w ciągu kilku minut, dzięki czemu sprawdzają się jako alternatywa dla makaronu ryżowego w różnych potrawach typu “stir fry”. Na przykład tak:
W średnim garnku zagotowujemy wodę na makaron. W międzyczasie kroimy wędzone tofu w bardzo małą kostkę. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy tofu przez kilka minut, od czasu do czasu mieszając, aż zrobi się chrupiące.
Woda w tym momencie na pewno już się gotuje, więc lekko ją solimy i gotujemy w niej makaron soba według instrukcji. Zazwyczaj wystarczy gotować go 3 minuty, a potem jeszcze chwilę zostawić w gorącej wodzie. Następnie odcedzamy.
Zanim to nastąpi, czyścimy i kroimy w cienkie plasterki marchewkę i dymkę, możesz wykorzystać też inne składniki, które masz pod ręką, jak np. por, zwykłą cebulę pokrojoną grubo lub pieczarki.
Gdy na powierzchni tofu zacznie się tworzyć skórka, dodajemy na patelnię wszystkie pozostałe warzywa i podsmażamy kilka minut. Dodajemy odcedzony makaron i dokładnie wszystko mieszamy. Na koniec doprawiamy całość 1 łyżką sosu hoisin (tradycyjny, lekko słodki sos z czosnkiem) lub 1-2 łyżkami sosu sojowego, rozmieszanymi w 50 ml zimnej wody z 1 łyżeczką skrobi. Dzięki temu na powierzchni makaronu powstanie lekko kleisty sos.
Podajemy z warzywami jako dodatkiem.










