300 g suchej ciecierzycy
2 większe cebule
4 duże pomidory (zimą puszka pomidorów konserwowych)
papryka słodka
kawałek imbiru (ok. 1-2 cm, w zależności od grubości)
Ta zupa z ciecierzycy ma przyjemnie słodkawy smak. Jeśli macie już ciecierzycę ugotowaną, jest gotowa szybko. Pracę zaoszczędzi wam konserwa, ale nigdy nie będzie tak dobra. Ciecierzyca należy do roślin strączkowych, które potrzebują najdłuższego przygotowania. Namaczanie zaleca się przez co najmniej 10-12 godzin. Wodę potem odlewamy, uzupełniamy świeżą i gotujemy na małym ogniu do miękkości. To może zająć 1,5-2 godziny. Czas i energię zaoszczędzimy, używając szybkowaru. Część wywaru zachowujemy.
Drobno pokrojoną cebulę podsmażamy na oleju w większym garnku. Gdy się zezłoci, ścieramy do niej imbir, posypujemy papryką słodką i zostawiamy na minutę, żeby ściemniała. Dodajemy wcześniej ugotowaną ciecierzycę, pomidory, solimy i zalewamy 2 szklankami wywaru. Wszystko zostawiamy na 15 minut, żeby się razem gotowało, a potem blenderem ręcznym miksujemy na grubszy krem. Doprawiamy ziołami (bazylia lub kolendra), ewentualnie możemy zdelikatnić śmietaną roślinną lub mlekiem kokosowym.
Część ciecierzycy możemy odłożyć na bok do miski i dodać z powrotem dopiero po zmiksowaniu. Zupę możemy też odlekkić, dodając podczas gotowania jakieś skrobiowe warzywo – ziemniaki, batat lub dynię. Z marchewką jednak zupa byłaby zbyt słodka.










