100 g siemienia lnianego
100 ml wody
sól
przyprawy do smaku
opcjonalnie: wytłoki warzywne z wyciskania soków
Siemię lniane ma w wegańskiej kuchni swoją niezastąpioną rolę. Namoczone tworzy bowiem żelowatą masę, która wiąże podobnie jak białko jajka. Możesz ją potem dodać na przykład do ciasta na kotlety, żeby lepiej trzymały się razem. Ale już same namoczone nasiona są świetnym „ciastem” na krakersy lniane, które mogą być dobrą alternatywą dla pieczywa. Świetne są zwłaszcza w podróży lub w góry, ponieważ są lekkie, a jednocześnie odżywcze. Jak je przygotować?
Weź siemię lniane i zalej je mniej więcej taką samą ilością wody (lepiej dodawać wodę w mniejszych porcjach). Zostaw do napęcznienia, aż część wody się wchłonie, a z drugiej części powstanie lepki żel. Tę mieszankę dopraw według własnej fantazji solą i różnymi przyprawami, na przykład:
z drobno pokrojonymi suszonymi pomidorami i oregano
z przyprawą grzybową i mielonym kminkiem
Możesz też wykorzystać wytłoki z wyciskania soków, na przykład z marchewki lub buraków. Warzywa możesz też bezpośrednio zetrzeć do masy, wtedy jednak zmniejsz ilość wody.
Z tej masy formuj na blasze lub kratce pokrytej papierem do pieczenia małe cienkie placuszki. Albo możemy „ciasto” rozprowadzić po całej powierzchni i po wysuszeniu połamać. Masa jest dość lepka i to jedyna część procesu, która zajmuje więcej czasu i wystawia twoją cierpliwość na próbę.
Kratkę wkładamy następnie do suszarki, suszymy w 40 stopniach przez 6,5–8 godzin (zależy, jak mokra jest masa, czy zawiera warzywa), aż będą idealnie suche. Jeśli nie masz suszarki, w sezonie grzewczym możesz wykorzystać kaloryfery, latem zaś słoneczko (temperatura nie powinna przekroczyć 42 stopni, w której w produktach spożywczych niszczone są enzymy). Możesz też upiec krakersy kilka minut w 150 stopniach w piekarniku, ale uwaga — zwłaszcza brzegi mogą się szybko przypalić.
Krakersy przechowujemy w szczelnym pojemniku; jeśli są dobrze wysuszone, wytrzymają kilka tygodni. Polecam od razu przygotować większą ilość.








