Czy zrywasz je z drzewa w swoim ogrodzie, czy chodzisz po nie do sklepu lub na targi, morele i brzoskwinie po prostu nierozerwalnie kojarzą się z latem. Są smaczne na surowo, wkomponowane w desery, suszone, w kompotach i przemienione w marmoladę. Przy takim repertuarze możliwości szkoda byłoby zostawić je latu i nie zachować ich na całoroczną przyjemność powiewu lata. A szkoda byłoby też nie dowiedzieć się od razu, jakie cenne substancje zawierają i jak wykorzystać ich pestki!
Skarby pod skórką i w skórce
Brzoskwinie i morele to owoce z rodzaju pestkowców. Mają gruby miąższ pełen nektaru, w którym kryje się duża pestka. Oprócz wspólnego „rodowodu” mają też inne podobieństwa – na przykład znaczną część zawartości substancji odżywczych. Jednym z takich wspólnych elementów jest wysoka zawartość błonnika. Niewiele osób wie, że jedną z jego dobroczynnych funkcji jest jego zdolność prebiotyczna – przyczynia się do tworzenia odpowiedniego środowiska dla aktywności pożądanych żywych kultur w naszym przewodzie pokarmowym.
Ze składników mineralnych w morelach i brzoskwiniach króluje w obu przypadkach potas. Ten między innymi utrzymuje optymalny poziom wody w naszych tkankach, nad czym intensywnie pracuje razem z sodem, a tym samym przyczynia się też do zdrowego funkcjonowania nerek. Z innych składników mineralnych morele są bogate w miedź, mangan i magnez. Brzoskwinie z kolei wzbogacają organizm o wapń, magnez i żelazo.
Oba rodzaje tych pestkowców dostarczają organizmowi witaminy C, E i A. Morele dodatkowo dostarczają organizmowi więcej witaminy K, a brzoskwinie w naturalny sposób uzupełniają witaminy z grupy B.
Wspomnienia lata
Choć brzoskwinie i morele nie są po sezonie łatwo dostępne, możemy tej sytuacji łatwo zapobiec – zrobić zapasy z wyprzedzeniem! Oba rodzaje owoców wręcz zachęcają do przygotowania kompotu, ewentualnie wybrania formy marmolady. Dla szerszych możliwości zimowego wykorzystania polecamy oczyszczone i pokrojone kawałki tych pestkowców zamrozić – oferują wtedy niemal takie same możliwości jak w swojej świeżej postaci. Z mrożonych kawałków owoców w każdej chwili wyczarujemy na przykład orzeźwiający sorbet.
Suszone morele
Nieśmiertelną klasyką spożywania moreli jest ich suszona wersja. Po prostu do podjadania, do pracy na przekąskę, do porannej owsianki, do przygotowania surowych deserów – odwodnione morele są synonimem różnorodności zastosowań. Mimo to jednak owiane są kontrowersją zwaną siarkowaniem.
Producent preferuje obróbkę moreli siarkowaniem, aby uzyskać suszone owoce o intensywnie pomarańczowej lub żółtawej barwie, napiętej i gładkiej strukturze powierzchni oraz ochronie owocu przed pleśnią. Krótko mówiąc, siarkowane morele wyglądają dużo bardziej apetycznie niż ich niesiarkowane siostry. Te w porównaniu z nimi są mniej atrakcyjne wizualnie, przy naturalnym suszeniu uzyskują brązowawą barwę i bardziej pomarszczoną powierzchnię, sprawiającą wrażenie twardej.
Nie warto się jednak zniechęcać! Niesiarkowane suszone morele mają intensywniejszy smak, a po ich spożyciu nie grożą ewentualne niepożądane dolegliwości fizyczne, jak na przykład mdłości żołądkowe czy podrażnienie gardła – właśnie te towarzyszące objawy mogą występować w przypadku spożywania owoców siarkowanych.
Aby wyeliminować ewentualne dolegliwości, zaleca się dokładnie umyć owoce poddane siarkowaniu pod ciepłą bieżącą wodą. Albo od razu wybrać owoce niesiarkowane, ewentualnie suszone w domu.
Do lodówki? Nie! Na twarz? Tak!
Delektowanie się morelami i brzoskwiniami nie kończy jednak ich zastosowania. Na przykład ze świeżych i miękko dojrzałych brzoskwiń oraz moreli możemy za pomocą kilku składników przygotować domową maseczkę do twarzy. Owoce te mają dla skóry korzystne i odżywcze działanie. Do podstawowej wersji wystarczy zmiksować miękkie owoce z oliwą z oliwek, jest tu jednak duże pole do popisu, jak dostosować tę maseczkę do konkretnych potrzeb naszej skóry.
Kosmetyka też chętnie wykorzystuje w pielęgnacji skóry olej morelowy, który dodawany jest do kremów i masełek do twarzy i ciała, ewentualnie do balsamów do ust. Olej morelowy jest po prostu specjalistą od nawilżającej pielęgnacji naszej skóry.
Warto też wspomnieć o fakcie, że morelom i brzoskwiniom nie służy pobyt w lodówce – niższe temperatury odbierają im walory sensoryczne. Smak i zapach stają się przez to mdłe i mało wyraziste.
Botanicznie owoce te są bardzo wytrzymałe i być może właśnie dzięki temu uprawia się je nawet w dolinie Himalajów, gdzie służą miejscowej ludności jako cenne źródło witamin. Z botanicznego punktu widzenia ciekawy jest też fakt, że nierzadko zdarza się, że na brzoskwini czasem wyrośnie nektarynka. Mieliście już szczęście i odkryliście takiego miłego intruza wśród brzoskwiń?
Do wykorzystania są też pestki moreli! Dobrze oczyszczone i suche pestki wykorzystuje się razem z pestkami wiśni i śliwek jako wypełnienie poduszeczek. Można je wykorzystać na przykład jako poduszki na krzesło, gdzie pomagają utrzymać zdrową i prostą postawę siedzącą. Drugim wariantem jest podgrzanie takiej poduszeczki i, dzięki zdolności pestek do utrzymywania ciepła, wykorzystanie jej jako termofor.
I mała ciekawostka na koniec: morele od dawna owiane są swoistą mistyczną aurą – w różnych filozofiach mają najróżniejszą symbolikę, odmienne znaczenie we snach, a ludzie przypisują im właściwości pomiędzy niebem a ziemią. Na przykład chiński filozof Konfucjusz przypisywał morelom zdolność rozwijania mądrości, dlatego ze swoimi uczniami podczas rozmów zasiadał właśnie pod drzewami morelowymi.
Podbój smaków tradycyjnie i w eksperymentach
Choć zwykle przepisy z morelami i brzoskwiniami raczej powtarzają się w kilku wariantach, te owoce oferują bogate możliwości. Na przykład Hindusi chętnie delektują się morelami na słono z chili. Może właśnie tak powstał chutney morelowy, który jest bardzo popularny też w naszej europejskiej kuchni. Pikantna morelowa „marmolada” pasuje do grillowanych warzyw, zwłaszcza do papryki i plasterków ziemniaków.
Dżem brzoskwiniowy i marmolada morelowa
Zatrzymamy się jeszcze chwilę przy podobnym typie przetworów – przy naszej starej dobrej marmoladzie morelowej i dżemie brzoskwiniowym. Idealny sposób, jak poradzić sobie z nadmiarem plonów i sprawić przyjemność bliskim wokół nas. I tu jednak przynosimy kilka wskazówek na urozmaicenie: a może taka marmolada morelowa z miętą lub lawendą? Ewentualnie do porcji na zimowy zapas dodać cynamon lub melisę, a od razu smak marmolady zyska cieplejsze podtony, które w śnieżne dni z przyjemnością powitamy.
Dżemowi brzoskwiniowemu z kolei pasuje na przykład dodanie wanilii, mięty czy rozmarynu. Smak brzoskwiń przyjemnie łączy się z pomarańczami, gruszkami i śliwkami. Wszystkich dodatkowych składników wystarczy tylko odrobina, jednak efekt smakowy będzie zauważalnie bardziej wyrazisty i ciekawy.
Słodkie danie główne
Należysz do zespołu miłośników słodkich obiadów? To na twoim letnim talerzu z pewnością nie może zabraknąć knedli morelowych czy zapiekanki ryżowej z brzoskwiniami. Ciasto na knedle morelowe można przygotować na różne sposoby, na przykład gdy jego bazą jest zmiksowane tofu – powstała struktura będzie lekka i miękka, w zasadzie jest to roślinna alternatywa dla ciasta twarogowego. Ale też drożdżowe knedle morelowe można wzbogacić nowymi smakami. Na przykład zamieniając klasyczną mąkę pszenną na migdałową, kokosową czy sorgową.
Zapiekanka ryżowa z brzoskwiniami to popularny przysmak w dni relaksu – jak stworzona na letni weekend na działce. Jej smak podkreśli jeszcze bardziej polewa ze słonego karmelu lub słodkie pesto miętowe.
Ciasta wszędzie, gdzie spojrzysz
Ciasta owocowe latem są gwiazdą wśród deserów. Piecze się je w domu, piecze się na uroczystości i spotkania, piecze się w restauracjach i kawiarniach. I nic dziwnego, ich smak to wyśmienite połączenie słodkiego ciasta i lekko kwaskowych owoców.
Ciasto morelowe, podobnie jak ciasto brzoskwiniowe, ma wiele wariantów. I tu możemy poeksperymentować z wyborem mąki i znaleźć swoją ulubioną, która najlepiej wyeksponuje się w owocowym cieście. Możemy dorzucić do posypania orzechy lub roślinną kruszonkę – z mąki, cukru trzcinowego lub kokosowego oraz oleju kokosowego.
Brzoskwinia i morela potrafią swoją wybornością podbić ciasta też bez pieczenia. Próbowałeś/aś już surowego ciasta owocowego? Najwyższy czas!
Surowe ciasto morelowe (raw)
- garść migdałów – obranych, namoczonych dzień wcześniej
- 1 dojrzały miękki banan
- 70 g wiórków kokosowych
- 2 łyżki kakao
- 2-3 dojrzałe miękkie morele
Kruszonka:
- garść migdałów
- garść orzechów nerkowca
- 2 łyżki cukru kokosowego
Najpierw przygotowujemy kruszonkę: garść suchych migdałów i nerkowców razem z cukrem wkładamy do blendera i miksujemy tak długo, aż mieszanka zacznie się lekko sklejać pod wpływem uwalniającego się z orzechów oleju. W razie potrzeby można dodać łyżeczkę oleju kokosowego. Następnie mieszankę przekładamy do miski i zostawiamy do odpoczynku w lodówce.
Namoczone wcześniej migdały, kokos i kakao wkładamy do blendera i dokładnie miksujemy, następnie dodajemy banana i dalej miksujemy, aż powstanie jednolita, lekko lepka masa. Masę przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i układamy oczyszczone, pokrojone w cienkie plasterki morele, które delikatnie wciskamy w ciasto. Masę kruszonki wyciągamy z lodówki, zagniatamy rękami, aby powstały prawdziwe kawałki kruszonki, i posypujemy nią przygotowane ciasto. Zostawiamy je następnie w lodówce, aż stężeje w jednolitą całość.
Z innych surowych smakołyków morelowych warto wypróbować na przykład domki morelowe.
Grillowane brzoskwinie na słono
Brzoskwinie sprawdzają się też na słono! I takie grillowane brzoskwinie są nietypowym, ale wybornym dodatkiem do sałatek czy warzywnych szaszłyków.
- 2 brzoskwinie
- oliwa z oliwek
- 2 łyżki syropu roślinnego (daktylowy, z agawy)
- świeże zioła: bazylia i kolendra
- łyżeczka octu balsamicznego
- sól
Brzoskwinie oczyszczamy i kroimy na grubsze cząstki. Następnie na powierzchniach cięcia lekko smarujemy je olejem, a potem syropem roślinnym. Grillujemy z każdej strony, aż się zetną. W międzyczasie przygotowujemy mieszankę z oliwy z oliwek, drobno posiekanych ziół, szczypty soli i łyżeczki octu balsamicznego. Tą mieszanką podczas grillowania smarujemy kawałki brzoskwiń i zostawiamy do dogrillowania z każdej strony przez około dwie minuty.
Dip brzoskwiniowy
- 3 łyżki dżemu brzoskwiniowego
- 2 łyżeczki musztardy dijon
- kilka kropli cytryny
- 1 łyżeczka octu jabłkowego
- sól do smaku, ewentualnie mielone chili
Na małym ogniu podgrzewamy dżem razem z musztardą i stopniowo dodajemy kilka kropli cytryny oraz ocet. Gdy tylko składniki się połączą, zdejmujemy naczynie z palnika – mieszanka nie musi się gotować. Podajemy schłodzone do pieczonych warzyw, tofu czy tempehu.
Damy szansę nowym smakom?
Choć wszystkim znane morele i brzoskwinie są u nas starą klasyką, wciąż możemy z nimi odkrywać nowe połączenia i odcienie smaków. Niepieczone ciasto morelowe czy brzoskwinie na słono to miłe zaskoczenie w poczęstunku dla gości. A domowa marmolada morelowa z lawendą to miły prezent – bo kto nie lubi jadalnych prezentów w nietypowym wydaniu? Więc przygotuj słoiki i zaczynamy przetwory!









